| A jeśli Bóg istnieje? |
|
|
Boże, jestem pewien że nie istniejesz. Ale jeśli przypadkiem istniejesz, co kwestionuję, to nie jest moim obowiązkiem wierzyć w ciebie. Natomiast twoim obowiązkiem jest objawić mi samego siebie... modlitwa ateisty Po pierwsze Oficer polityczny zadał mi szorstko pytanie: Oficer roześmiał się i powiedział: Po drugie Kiedyś pewien komunista wygłaszał odczyt na temat ateizmu. Musieli się na nim stawić wszyscy robotnicy z fabryki, a było wśród nich wielu chrześcijan. Siedzieli cicho, przysłuchując się tym wszystkim argumentom skierowanym przeciwko Bogu i rzekomo głupiej wierze w Chrystusa. Wykładowca usiłował dowieść, ze nie ma żadnego duchowego świata ani Boga, ani Chrystusa; nie ma też życia przyszłego, a człowiek składa się tylko z materii i nie ma duszy. Ciągle mówił, że istnieje wyłącznie materia. Pewien chrześcijanin wstał i zapytał, czy może zabrać głos. Udzielono mu głosu. Podniósł wiec swoje składane krzesło i rzucił na ziemię. Zatrzymał się i popatrzył na nie. Następnie podszedł i uderzył w policzek komunistycznego mówcę. Wykładowca bardzo się rozgniewał. Jego twarz była czerwona z oburzenia. Wulgarnie wykrzykiwał i wezwał innych komunistów, aby aresztowali tego chrześcijanina. Domagał się odpowiedzi: Po trzecie Gdyby zaproszono cię na ucztę złożoną z różnego rodzaju wyśmienitych dań, to czy uwierzyłbyś, że nikt ich nie przygotował? A przecież przyroda stanowi takie przygotowane dla nas przyjęcie. Masz pomidory, brzoskwinie, jabłka, mleko i miód. Kto przygotował wszystkie te rzeczy dla ludzkości? Przyroda nie ma rozumu. Jeśli nie wierzysz w Boga, to czy potrafisz wyjaśnić, jak nierozumna przyroda mogła z powodzeniem przygotować właśnie te potrzebne nam rzeczy w całej ich obfitości i rozmaitości? Po czwarte Przypuśćmy, że moglibyśmy porozmawiać sobie z płodem w łonie matki i że powiedziałbyś mu, iż życie płodu jest krótkim istnieniem, po którym następuje prawdziwe, długie życie. Jak odpowiedziałby ci na to płód? Powiedziałby to samo, co wy ateiści nam odpowiadacie, gdy mówimy wam o raju i piekle. Stwierdziłby, że jedynym życiem jest to w łonie matki, a wszystko inne to religijne głupstwa. Gdyby jednak płód potrafił myśleć, powiedziałby sobie: Moje ręce rosną. Ja ich nie potrzebuję, nawet nie mogę ich wyciągnąć. Dlaczego zatem rosną? Być może rosną ze względu na przyszły etap mojej egzystencji, w którym będę wykonywał nimi pracę. Nogi rosną, ale muszę je trzymać przygięte do mojej piersi. Dlaczego rosną? Prawdopodobnie nastąpi życie w wielkim świecie, gdzie będę musiał chodzić. Oczy się rozwijają, choć jestem otoczony przez zupełną ciemność i nie potrzebuję ich. Dlaczego mam oczy? Możliwe, że wejdę do świata pełnego światła i kolorów. Wobec tego, gdyby płód mógł zastanowić się nad swoim rozwojem, dowiedziałby się czegoś na temat życia poza łonem matki, nawet nie oglądając go. Podobnie jest z nami. Jako młodzi ludzie mamy energię, ale brakuję nam rozsądku, by z niej odpowiednio korzystać. Kiedy z upływem lat nabywamy wiedzy i mądrości, oto już czeka na nas karawan żeby zabrać nas do grobu. Dlaczego było konieczne nabywanie wiedzy i mądrości, skoro już więcej nie zrobimy z nich użytku? A dlaczego rosną ręce, nogi i oczy płodu? Rosną pod kątem tego, co nastąpi. Przygotowujemy się do życia na wyższym poziomie, które nastanie po śmierci. Po piąte Komuniści pisali, że Jezus nigdy nie istniał. Pracownicy Kościoła podziemnego mieli na to prostą odpowiedź: "Jaką gazetę masz w swojej kieszeni? "Prawda." „Czy jest to "Prawda" dzisiejsza czy wczorajsza? Niech się przyjrzę. Aha! Z 4-ego stycznia 1964 roku. Odkąd liczy się rok 1964? Mówicie, że Jezus nie istniał, a mimo to liczycie lata od Jego narodzin. Czas istniał już przed Nim. Lecz kiedy przyszedł, ludzie uznali, że Jego przyjście wyznaczyło prawdziwy początek czasu.” Twoja gazeta codzienna sama w sobie stanowi dowód, że Jezus nie jest postacią fikcyjną. Po szóste Spotkałem rosyjskie małżeństwo. Oboje byli rzeźbiarzami. Kiedy opowiadałem im o Bogu, odrzekli: I w ten sposób oboje stali się czcicielami "Nikogo". Ich wiara w "Nikogo" z czasem wzrastała; wierzyli, że jest On nie tylko Stwórcą kciuka, lecz także gwiazd, kwiatów, dzieci i wszystkich wspaniałych rzeczy. Było dokładnie tak, jak w Atenach w I wieku, kiedy to Paweł apostoł spotkał czcicieli "Nieznanego Boga" (Dz 17,23). Po siódme Pewnego razu przyszło do mojego domu dwóch bardzo brudnych wieśniaków, żeby kupić Biblię. Przybyli ze swojej wioski i podjęli się pracy kopania zmarzniętej ziemi przez całą zimę, mając nikłą nadzieję, że za zarobione pieniądze będą mogli kupić jakąś starą, zniszczoną Biblię i zabrać ją do wioski. Ponieważ dostałem Biblie z Ameryki, mogłem im wręczyć całkiem nową, a nie starą czy zniszczoną. Nie mogli uwierzyć własnym oczom! Próbowali mi zapłacić zarobionymi pieniędzmi. Odmówiłem ich przyjęcia. Pośpieszyli do wioski z Biblią. Po kilku dniach otrzymałem stamtąd list z podziękowaniami za Pismo Święte; list pełen szczerej i bezgranicznej radości. Podpisało go trzydziestu ludzi z tej wsi! Ostrożnie pocięli Biblię na trzydzieści kawałków i wymieniali się nimi między sobą! Fragmenty książki Richarda Wurmbranda: "Turturowani z powodu Chrystusa" |







Różne 




