• Start
  • Religia
  • Byłem księdzem

Byłem księdzem

Ksiądz Zachello

zachello

Urodziłem się w Wenecji. Kiedy miałem 10 lat, posłano mnie do rzymskokatolickiego seminarium w Piacenzy, gdzie po dwunastu latach studiów przyjąłem święcenia kapłańskie. Dwa miesiące później mój przełożony, kardynał R. Rossi, wysłał mnie do Ameryki i jako wikariusza skierował do nowej parafii włoskojęzycznej pod wezwaniem Matki Boskiej Cabrini w Chicago. Cztery lata wygłaszałem więc kazania w Chicago, później w Nowym Jorku, nigdy nie zastanawiając się, czy moje nauki zgadzają się z Biblią. Zabiegałem jedynie o to, by spełnić oczekiwania papieża i być lojalnym wobec nauk kościoła rzymskiego. Pewnej niedzieli, włączywszy radio, niechcąco natrafiłem na stację protestancką. Ktoś głosił kazanie. Już miałem zmienić stację – nie wolno nam było słuchać protestanckich kazań – ale coś mnie zaciekawiło i nie wiem dlaczego słuchałem go dalej. Nagle, jak grom z jasnego nieba, moja teologia przeżyła trzęsienie ziemi z powodu jednego tylko wersetu biblijnego: „Uwierz w Pana Jezusa Chrystusa, a będziesz zbawiony” (Dz 16,31). Nie było zatem grzechem wierzyć, że się jest zbawionym! Jeszcze się nie nawróciłem, lecz mój umysł kipiał od wątpliwości co do religii rzymskiej.

Czytaj dalej

Sławomir Tomaszewski

tomaszewski

27 lutego 2004 r. opuściłem Kościół rzymskokatolicki po ponad czternastu latach kapłaństwa. Kto do tego doprowadził? Oczywiście, Pan Jezus Chrystus. On i tylko On! Bez Niego, sam nie byłbym w stanie tego zrobić. On dał mi odwagę i moc. Bardzo pomogło mi Boże Słowo, a szczególnie werset z Dziejów Apostolskich 5,29: "Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi". Jednak wiele osób nie widziało Boga w tym co zrobiłem. Dla nich, powodem mego odejścia był diabeł, kobieta, korzyści materialne, sekta, pranie mózgu, zgorszenie rzymskim katolicyzmem i złem w nim panującym, załamanie życiowe itp. Żaden z tych powodów nie jest prawdziwy, ale rozumiem te zarzuty, bo gdyby ktoś jeszcze dwa lata temu powiedział mi że powinienem odejść z tego Kościoła to zapewne wyśmiałbym go.

Czytaj dalej

Możliwość komentowania została usunięta, bo jak dokładniej przyjrzeć się nawet polskim komentarzom to okazało się, że nie było ani jednego prawdziwego komentarza, a takie co mogłyby sprawiać wrażenie prawdziwych, były tylko po to, żeby pozycjonować inne strony www, więc mijało się to z celem.