Doktryny niebiblijne

Prawda o kościele katolickim

prawda_o_krk

Celem tego artykułu nie jest zmienianie niczyich wierzeń, bądź narzucenie interpretacji przytoczonych tu faktów historycznych. Mam nadzieję, iż pomoże on każdemu szukającemu prawdy chrześcijaninowi i nie tylko. I być może zainspiruje do samodzielnego czytania Biblii ze słowami Chrystusa bez odgórnie narzuconych interpretacji. W razie jakichkolwiek niejasności i wątpliwości związanych z tym artykułem, proszę o samodzielne sprawdzenie podanych tutaj informacji. Proszę nie wierzyć mi na słowo ani nie odrzucać ich ze względu na emocje.
Wystarczy wejść na google.pl i wpisać szukaną frazę, np. "Boże Narodzenie a pogańskie tradycje" i już mamy kilka źródeł do weryfikacji.

Z góry dziękuję za chęć poznania prawdy i pozwalam sobie zacząć od cytatu Billa Coopera:

"Prawdziwy kościół nie istnieje dzisiaj nigdzie, poza małymi grupkami osób, które spotykają się razem w imię Chrystusa." - Milton William Cooper (1943-2001)

Czy prawdziwy Kościół był kiedykolwiek instytucją? Zacznijmy od podstaw, które niestety od wieków są usilnie ukrywane głównie przed katolikami, a i sami duchowni często nie mają na nie odpowiedzi.

Powstanie kościoła rzymsko-katolickiego

Jak dobrze wiemy z historii, w Rzymie panowały kulty pogańskie, co potwierdza również sama Biblia:

"Grozi niebezpieczeństwo, że nie tylko rzemiosło nasze upadnie, ale i świątynia wielkiej bogini Artemidy będzie za nic miana, a ona sama, której cześć oddaje cała Azja i świat cały, zostanie odarta z majestatu. Gdy to usłyszeli, ogarnął ich gniew i zaczęli krzyczeć: Wielka Artemida Efeska! Zamieszanie objęło całe miasto. Porwawszy Gajusa i Arystarcha, Macedończyków, towarzyszy Pawła, ruszono gromadnie do teatru." Dz 19:27-29

Chrześcijan okrutnie torturowano i mordowano nie tylko w Rzymie. Za monoteizm i za pokojowe nastawienie. Chrześcijanie odmawiali służby w wojsku i walki o utrzymanie imperium. Z prawdziwym chrześcijaństwem zaborcza władza walczyła zawsze i robi to również dzisiaj. Pomimo to chrześcijan przybywało, gdy słowa Chrystusa rozprzestrzeniały się jak pożar nie do powstrzymania. Pomimo prześladowań i masowych mordów, chrześcijanie stanowili już ok. 10% społeczeństwa w Rzymie.
Prawdziwych chrześcijan (bo i tacy masowi mordercy jak templariusze się nimi nazywali, ale zimnokrwisty zabójca może się nazywać pacyfistą ile zechce, a i tak nim nie będzie) nie da się kontrolować ani strachem, ani pogańskimi bożkami, ani kłamstwami których 'nie wolno' kwestionować, więc jedynym wyjściem do opanowania sytuacji było przekręcenie Ewangelii, by mieszając chrześcijaństwo z pogaństwem w skali 1:10 utrzymać władzę nad całym ludem, nie drażniąc przy tym pogan, a zjednując sobie chrześcijan.
Co Jezus mówił o takich pseudokompromisach?

"Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od złego pochodzi." Mt5:37

I tak oto w 381 roku oficjalnie powstał kościół uwaga... RZYMSKO-katolicki. W tym momencie Konstantyn I nie tylko odzyskał pełnię władzy nad ludem, ale nawet ją powiększył poprzez narzucenie jednej uniwersalnej religii, centralizując władzę duchowieństwa.

Zmiany prawa

"Każde słowo Boga w ogniu wypróbowane, tarczą jest dla tych, co Doń się uciekają. Do słów Jego nic nie dodawaj, by cię nie skarał: nie uznał za kłamcę." Prz.30:5-6

"Jak możecie mówić: Jesteśmy mądrzy i mamy Prawo Pańskie? Prawda, lecz w kłamstwo je obróciło kłamliwe pióro pisarzy." Jer.8:8

"Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi. Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą." Mt.23:14

Więc przyjmując, że w Apokalipsie Jana owa instytucja nazwana została 'nierządnicą', przytoczmy jej końcówkę:

"Ja świadczę każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi: jeśliby ktoś do nich cokolwiek dołożył, Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej księdze. A jeśliby ktoś odjął co ze słów księgi tego proroctwa, to Bóg odejmie jego udział w drzewie życia i w Mieście Świętym - które są opisane w tej księdze." Apo.22:18-19

Nie zostało to napisane bezcelowo. KrK (Kościół Rzymsko-Katolicki i reszta pseudochrześcijańskich kościołów) wiele dodaje i odejmuje ze słów Biblii tworząc własne prawa. Np...

Dogmat o nieomylności papieża

Zacznijmy od powszechnego nazywania papieża 'Ojcem Świętym".

"Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony." Mt.23:9-13

Pierwszy papież - Damazy I, był biskupem Rzymu, któremu nadano zwierzchnictwo nad resztą biskupów KrK mianując go na "najwyższego kapłana" ("Pontifex Maximus"), co znowu, zostało zaczerpnięte z kultów pogańskich. Ale, czy to nie Piotr był pierwszym papieżem? Sprawdźmy co mówi o tym Pismo Święte:

"A kiedy Piotr wchodził, Korneliusz wyszedł mu na spotkanie, padł mu do nóg i oddał mu pokłon. Piotr podniósł go ze słowami: Wstań, ja też jestem człowiekiem." Dz.10:25-26

Niestety spora część ludzi zamiast wierzyć Chrystusowi i czytać Biblię, woli wierzyć papieżowi, który uważa dziecięcą pornografię za normę, pedofilię księży za nic wielkiego, a prezerwatywy w Afryce za niepotrzebne do obrony przed HIV. Czy ktoś chroniący pedofili i świadomie umożliwiający im dalsze gwałty na dzieciach nie jest równie zły, a nawet gorszy i okrutniejszy od nich samych?

Historia KrK

Mówi się, że instytucja kościoła katolickiego jest kierowana przez Ducha Świętego. Zastanówmy się...
Czy sprzedawanie odpustów, krwawe krucjaty, tortury, mordy i inkwizycja, tłamszenie nauki, bogacenie się kosztem biednych i surowe karanie za posiadanie własnej Biblii jest działaniem Ducha Świętego? Wątpię. Ale przecież papież za to przeprosił... To wszystko zmienia, prawda? Niestety ślepa wiara (czyt. ignorancja) w instytucję KrK często wygrywa tutaj z faktami, logiką, zdrowym rozumem i słowami Chrystusa, które zawierają w sobie powyższe.

Szabat a niedziela

Siódmy dzień tygodnia, uświęcony i przeznaczony na odpoczynek przez samego Boga w Prawie jest to sobota. No, ale momencik, więc co symbolizuje pierwszy dzień tygodnia - niedziela? Kult słońca występujący niemalże w każdej tradycji pogańskiej, głównie jako kult Lucyfera pod różnymi imionami, np. "niosącego światło". Skąd to się wzięło w Krk, omówione zostało na początku tego artykułu. Ale w jaki sposób KrK się usprawiedliwia tą zmianą prawa boskiego? Tutaj zaczyna się zabawa...
KrK twierdzi, iż Jezus umarł w piątek i po trzech dniach zmartwychwstał w niedzielę. Pomijając, że nie znamy dokładnego roku ukrzyżowania Chrystusa, a co dopiero dnia, ktoś ma tutaj poważne problemy z matematyką. Nawet gdyby niedzielę od piątku dzieliły trzy dni, to nijak ma się twierdzenie KrK, iż zmiana dnia świętego w prawie Bożym z soboty na niedzielę jest spowodowana nowym przymierzem przyniesionym nam przez Chrystusa:

"Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim. Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego." Mt.5:17-21

Same daty i uroczystości nie wydają mi się być tak istotne jak samo życie w miłości do Boga i bliźniego, jednak warto znać ich genezę. Pozostawiłbym niedomówienie gdybym nie przytoczył też poniższego cytatu, który wydaje mi się nie negować samego szabatu a opisywać oddzielną tradycję, która mogła być praktykowana przez apostołów codziennie:

"W pierwszym dniu po szabacie, kiedy zebraliśmy się na łamanie chleba, Paweł, który nazajutrz zamierzał odjechać, przemawiał do nich i przedłużył mowę aż do północy." Dz.20:7

Ale to nie koniec.

"Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić. Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia. Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram. W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty." 1Moj.20:8-11

Jest to tak naprawdę 4 przykazanie a nie trzecie, o czym za moment.

"3. Pamiętaj aby dzień święty święcić."

"Odpowiedział im: Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji, /dokonujecie obmywania dzbanków i kubków. I wiele innych podobnych rzeczy czynicie/. I mówił do nich: Umiecie dobrze uchylać przykazanie Boże, aby swoją tradycję zachować." Mk.7:6-9

Jak widzimy z Ewangelii Marka, próby wmieszania pogaństwa w chrześcijaństwo miały miejsce jeszcze długo przed oficjalnym powstaniem rzymskiej instytucji kościelnej.

Świętych obcowanie

Kulty zmarłych, kulty maryjne, Maryja Jasnogórska, Maryja Świętokrzyska, Maryja Królowa Nieba, Maryja Królowa Polski, Maryja Częstochowska...
Po pierwsze Maryja była jedna, a po drugie nie była nigdy czczona przez chrześcijan, co potwierdzają słowa apostołów w Nowym Testamencie. Inanna, Artemida, Astarte, Erziule, ... Niemalże we wszystkich kulturach pogańskich występowała jakaś bogini zwana 'królową nieba". W zależności od "nawracanego na katolicyzm" terenu, kult maryjny przybierał różne formy.

A jak Biblia przedstawia Maryję? Jak mówi o niej Chrystus?

"Tymczasem nadeszła Jego Matka i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. Właśnie tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: Oto Twoja Matka i bracia na dworze pytają się o Ciebie. Odpowiedział im: Któż jest moją matką i /którzy/ są braćmi? I spoglądając na siedzących dokoła Niego rzekł: Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką." Mk.3:33-35

"Gdy On to mówił, jakaś kobieta z tłumu głośno zawołała do Niego: Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś. Lecz On rzekł: Owszem, ale przecież błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je." Lu.11:27-28

"A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. Jezus Jej odpowiedział: Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?" J.1:3-4

"Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie." J.19:26-27

A co mówi Biblia o czczeniu czegokolwiek oprócz jedynego Boga?
Zacznijmy od 10 przykazań:

"Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!
Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!
Nie będziesz oddawał im pokłonu
i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą." Ex.20:3-5

Ale żadnej rzeźby i obrazu? I nie kłaniać się przed nimi? To co zrobić z tymi wszystkimi obrazami i posążkami pogańskich "królowych niebios" w przejętych pogańskich świątyniach? Na to KrK nie mógł sobię pozwolić, jako że pogańskie wierzenia były nadal powszechnie praktykowane wśród ludzi, tyle że pod innymi nazwami. Zrobiliby rewolucje dla swych bożków.
Z resztą wygląda mi to jak dwa przykazania. Ale skoro KrK redukuje je tylko do pierwszego "Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną." wycinając drugie "Nie będziesz czynił sobie posążków i oddawał im pokłonu." to skąd mamy ich nadal 10? Wycinając jedno przykazanie z początku, podzielili ostatnie przykazanie na dwa oddzielne.

"Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego." Ex.20:17

Nie ma pomiędzy owymi domniemanymi dwoma różnymi przykazaniami nawet kropki. W uproszczeniu 'Nie pożądaj domu, żony i całej reszty.' zamieniono na 'Nie pożądaj żony bliźniego.' (które samo jest już zawarte w 'Nie cudzołóż.'.) i 'Nie pożądaj całej reszty bliźniego.'. Nawet oznaczenie wersów jednoznacznie pokazuje właściwe rozgraniczenie przykazań.
Ale kontynuując o bałwochwalstwie, czyli tworzeniu sobie idoli:

"abyście nie postąpili niegodziwie i nie uczynili sobie rzeźby przedstawiającej podobiznę mężczyzny lub kobiety," Pwt.4:16

"Synowie zbierają drewno, ojcowie rozpalają ogień, a kobiety ugniatają ciasto, by robić pieczywo ofiarne dla królowej nieba, a nadto wylewają ofiary z płynów dla obcych bogów, by Mnie obrażać. Czy Mnie obrażają - wyrocznia Pana - czy raczej siebie samych, na własną hańbę?" Jer.7:18-19

"I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów. Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał.
Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen." Rz.1:23-25

A co do modlitw do Maryi i świętych (zmarłych).

"Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, który wydał siebie samego na okup za wszystkich jako świadectwo we właściwym czasie. Ze względu na nie, ja zostałem ustanowiony głosicielem i apostołem - mówię prawdę, nie kłamię - nauczycielem pogan we wierze i prawdzie." 1Tym.2:6-7

To samo tyczy się różańca:

"Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie. Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje!" Mt.6:7-9

Pomijając już, że w wielu rzeźbach i na wielu obrazach nie jest przedstawiany Chrystus, a postacie z hinduistycznymi mudrami (okultystycznymi ułożeniami dłoni) na wzór przedstawienia trzech szóstek lub na wzór obrazów baphometa (antychrześcijańskiego bożka / diabła).

Celibat

Nie jestem psychologiem, ale zastanówmy się skąd bierze się tyle pedofilii wśród księży KrK. Czyżby narzucony im celibat generował tak wysokie sfrustrowanie seksualnie, za każdym razem gdy wzbierają w nich pożądliwości wymagające od duchownych, by natychmiast skierowali tą energię na myślenie nie o ciele, a o tym że to wszystko dzieci boże i nie wolno patrzeć na to inaczej? Pożądliwość i dzieci boże, niebezpieczne przekierowanie. Czyżby umyślne? Czy Biblia faktycznie nakazuje celibat?

"Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, nieprzebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz, dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością. Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży? Duch zaś otwarcie mówi, że w czasach ostatnich niektórzy odpadną od wiary, skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów. [Stanie się to] przez takich, którzy obłudnie kłamią, mają własne sumienie napiętnowane. Zabraniają oni wchodzić w związki małżeńskie, [nakazują] powstrzymywać się od pokarmów, które Bóg stworzył, aby je przyjmowali z dziękczynieniem wierzący i ci, którzy poznali prawdę." 1Tym3:2-5,4:1-3

I od razu mamy pogląd również na piątkowe posty bezmięsne i nie tylko, które pochodzą od tych jeżdżących Maybah'ami i BMW. Dają świetny przykład swoim życiem.

Jednoczenie

A czy 'głowa kościoła katolickiego' (bo głową chrześcijańskiego jest TYLKO Chrystus) dążąc do zjednoczenia religii światowych poprzez rezygnację z coraz to kolejnych nauk Chrystusa, działa w Jego imię? Moment. Jednoczenie religijne kosztem prawdy, centralizacja władzy duchowieństwa - historia się powtarza.

"Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo obchodzicie morze i ziemię, żeby pozyskać jednego współwyznawcę. A gdy się nim stanie, czynicie go dwakroć bardziej winnym piekła niż wy sami." Mt.23:15

Tak jak kiedyś stolica pogaństwa razem ze swoimi posążkami bożków i demonów stała się stolicą katolicyzmu, tak też nadal prawdziwa ich symbolika zdaje się być ignorowana.

Pogańskie święta

Czy Chrystus kazał świętować swoje narodzenie?
Czy kazał ustanowić konkretne święto na pamiątkę zmartwychwstania?
Wiele świąt katolickich jest w zdecydowanej większości zaczerpniętych z tradycji pogańskich, jedyne zmiany nastąpiły w ich nazewnictwie. Jest to ogólnie dostępna wiedza z historii, że Boże Narodzenie trwające od 21-22 XII jest 'magicznym' przesileniem zimowym. U Rzymian te święta nazywało się Saturnaliami - ku czci Saturna, podczas których składano podarki w ofierze bogom, również elita rządząca wymieniała się w tym czasie podarkami, czasem obdarowując biednych. Plemiona germańskie czciły w tym czasie narodziny boga Jule, w Persji Mitry - boga Słońca.
We wszystkich tych świętach kluczową rolę odgrywały symbole ognia i światła na cześć Słońca (i już wiemy skąd te światełka na choince.). Wśród ludów słowiańskich wierzono, iż w tym czasie dusze zmarłych mogą przemawiać przez zwierzęta ludzkim głosem. Przebierano się, odwiedzano sąsiadów i śpiewano pieśni. Całowano się pod jemiołą, ustawiano snop zboża w kącie izby.
Oczywiście, dziś nie oddaje się czci Saturnowi i nie modli się do choinki. Dziś "Boże Narodzenie" to w pewnym stopniu święta rodzinne, jednak zdają się zbyt mocno promować obżarstwo i upajanie się dobrobytem.

To samo tyczy się Wielkanocy i wielu innych świąt rzymsko-katolickich, nie mających nic wspólnego z tradycjami chrześcijańskimi. Oczywiście nie zaprzecza to temu, iż każda okazja jest dobra do chwalenia Boga, jednak warto znać pierwotną symbolikę świąt i jej pochodzenie. Zając zawsze był pogańskim symbolem płodności. Wielkanoc przypada na wiosnę jako święto nowego życia ku czci bogini światła i wiosny - Eastre. (Easter?) W tym czasie jajka zdobiono w celach magicznych.

Co Biblia mówi o mieszaniu chrześcijaństwa z pogaństwem?

"Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem na wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością? Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym? Co wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami? Bo my jesteśmy świątynią Boga żywego - według tego, co mówi Bóg: Zamieszkam z nimi i będę chodził wśród nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem. Przeto wyjdźcie spośród nich i odłączcie się od nich, mówi Pan, i nie tykajcie tego, co nieczyste, a Ja was przyjmę i będę wam Ojcem, a wy będziecie moimi synami i córkami - mówi Pan wszechmogący." 2Kor.6:14-18

Walka z chrześcijaństwem

Na koniec tego artykułu chciałbym jeszcze tylko wspomnieć o najistotniejszym - o walce rządzących z chrześcijaństwem. Jak już wspomniano, elity rządzące nie mają władzy na chrześcijanami. Ani poprzez strach, ani poprzez demoralizację, ani poprzez kłamstwa. W słowach Jezusa jest na to wszystko recepta. Właśnie dlatego prowadzi się wojnę z prawdziwym chrześcijaństwem na wszystkich frontach. W wielu okultystycznych i geopolitycznych książkach autorstwa rządzących elit, satanistów i okultystów bardzo często powtarza się, iż chrześcijaństwo to największa przeszkoda dla ustanowienia utopijnego Nowego Porządku Świata (New World Order).
Nawet ONZ-towska elita otwarcie stwierdziła iż "Nikt, kto nie przyjmie doktryny Lucyfera nie wejdzie do Nowego Porządku Świata.". Pomijając, że jedną z najszczodrzej wspieranych przez ONZ i najbardziej w niej wpływowych organizacji jest wydawnictwo Lucis Trust (początkowo Lucifer Trust) założonej przez Alice Bailey - okultystkę promującą doktrynę Lucyfera - "nową" światową religię NWO - New Age w książkach Heleny Blavatzky i Aleistera Crowley'a. Religia ta dopuszcza masowe mordy (głównie chrześcijan) na rzecz 'nowego wspaniałego świata' tak na prawdę bardziej na obraz Orwell'oweskiego "1984". Taka kolejna "wojna o pokój".
Nie trudno też zauważyć aktualnych poczynań okultystycznych elit (potwierdzone) w Unii Europejskiej odnośnie zabroniena wieszania krzyży w szkołach. Głównym trendem odciągania ludzi od nauk Chrystusa jest stara rzymska zasada stosowana tak powszechnie przez illuminackie elity - "dziel i rządź". Z jednej strony atakując konserwatystów w kościele katolickim poprzez wbijanie im do głowy, że to czego uczy i co wyprawia kościół było zawsze i nadal jest właściwe. A z drugiej strony atakując ludzi szukających ("truthseekerów"), widzących, że coś jest nie tak i próbujących odkryć prawdę coraz to kolejnymi doktrynami New Age jako zamiennik nauk kościoła. Kościoła, który sami stworzyli, a teraz sami wskazują na niego palcami powołując się na przedstawione przed momentem powiązania za pogaństwem. Oczywiście oni zręcznie podklejają własne niecne uczynki w KrK pod Chrystusa.
Ekstremizuje to obie strony w walce ze sobą, podczas gdy oko wielkiego brata patrzy z góry jak ludzie kierowani niepotrzebnymi emocjami zamiast rozumu nie dostrzegają prawdy leżącej w centrum - w słowach samego Chrystusa. Więc jeśli ktokolwiek głosi ekstrema takie jak "jesteś niczym", lub "jesteś bogiem", automatycznie zapala nam się czerwona lampka.

Poproszę jeszcze, by nie biec z tymi 'odkryciami' od razu do babci, by nie przyprawić jej o zawał serca. Wspólnota w kościele katolickim ma również dobre strony. 'Nawracanie' ludzi na siłę mija się z celem. Lepiej dawać przykład własnym zachowaniem. W moim przypadku zmieniło się tylko tyle, że zacząłem starać się chodzić do kościoła raczej w sobotę niż w niedzielę, zdecydowałem się milczeć podczas modlitw do zmarłych podczas mszy i zacząłem szukać prawdy, również częściej zaglądając do Biblii.

Pozwolę sobię też na podsumowującą opinię, iż jedynym rozwiązaniem jest samodzielne myślenie/zdrowy rozsądek/czysta logika, miłość do naszego Jedynego Boga Ojca czyli zatem również miłość i zrozumienie do drugiego człowieka i co najważniejsze znajomość nauk Chrystusa, które zawierają w sobie wszystkie powyższe. :)

"Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują. Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. A więc: poznacie ich po ich owocach." Mt.7:14-20

Namaściak

{jcomments on}

Możliwość komentowania została usunięta, bo jak dokładniej przyjrzeć się nawet polskim komentarzom to okazało się, że nie było ani jednego prawdziwego komentarza, a takie co mogłyby sprawiać wrażenie prawdziwych, były tylko po to, żeby pozycjonować inne strony www, więc mijało się to z celem.